Nasze Skarby jest bezpłatnym punktem Dziennego Opiekuna.

W naszym punkcie Dziennego Opiekuna (dalej piszemy „żłobek”, dla uproszczenia) przykładamy bardzo dużą wagę do bezpiecznego sposobu przeprowadzenia adaptacji. Wychodzimy z założenia, że adaptacja i opieka powinny przebiegać w warunkach zbliżonych do warunków domowych. Uważamy, że zostawianie dziecka u nas powinno wyglądać podobnie do sytuacji, w której rodzice zostawiają dziecko u babci, czy u innego członka rodziny. Dziecko przecież zwykle wtedy nie płacze, tylko zostaje z radością, bo czuje się bezpiecznie. Zna babcię (dłużej lub krócej), zna jej dom i wie czego może się spodziewać podczas pobytu u niej. Czemu więc nie może tak samo wyglądać rozstanie w żłobku?

Proces adaptacji, który przeprowadzamy czerpie bardzo dużo z systemu berlińskiego. Taka adaptacja polega na uwzględnianiu przywiązania dziecka do rodziców i fakcie, że każde dziecko przyzwyczaja się do nowego miejsca i nowych opiekunów w swoim tempie.

Jak więc wygląda adaptacja w punkcie Nasze Skarby?

– trwa ona minimum dwa tygodnie

– rodzic podczas adaptacji przebywa w placówce razem z dzieckiem. Na tym etapie zadaniem rodzica jest poświęcić dziecku całkowitą uwagę i dodać mu pewności, ale nie zmuszać go do zabawy z innymi. Jeśli dziecko nie chce oddalić się od rodzica, to rodzic może podejść razem z dzieckiem do zabawek, zainteresować nimi dziecko, podać do rączki, pokazać jak co działa, oswoić z otoczeniem, uczestniczyć w zabawach. Rodzic towarzyszy dziecku, jeśli chce ono podejść do wychowawcy lub innych dzieci, ale odczuwa potrzebę, by rodzic był przy tym obecny

– w kolejnym etapie wychowawcy starają się budować zaufanie – interakcja zachodzi wtedy jedynie między wychowawcą a dzieckiem. Rodzic jest obecny w sali, ale tylko siedzi z boku, stara się nie uczestniczyć w zabawach, jako towarzysz, reaguje na sygnały dziecka i interweniuje tylko wtedy, kiedy dziecko nadal nie akceptuje wychowawcy/miejsca, ewentualnie zmienia pieluszkę, prowadzi do toalety, jeśli dziecko nie jest jeszcze gotowe aby opiekun wziął udział w tych czynnościach.

– z czasem, gdy dziecko czuje się już pewnie i swobodnie w żłobku, lubi ciocię i inne dzieci, rodzic może spróbować wyjść na chwilę (np. „do toalety”, czy „zadzwonić”) informując o tym dziecko. Jeśli dziecko nie pozwala rodzicowi na opuszczenie sali (płacze, trzyma za rękę, chce wychodzić z rodzicem), to znaczy, że potrzebuje jeszcze więcej czasu na obecnym etapie adaptacji i próby wychodzenia są odkładane na później. Jeśli dziecko akceptuje krótką nieobecność rodzica, to z każdym kolejnym razem długość tej nieobecności się wydłuża (do 10 minut, pół godziny, godziny, dwóch godzin itd.)

– adaptacja jest zakończona, gdy dziecko jest w stanie zostać bez rodzica w żłobku przez cały dzień

– adaptacja przebiega w indywidualnym dla każdego dziecka tempie – w zależności od jego potrzeb, osobowości,  ewentualnych nieobecności w żłobku. Wpływ na nią ma również gotowość rodzica do pozostawienia dziecka w żłobku.

– nie ma określonej górnej granicy długości okresu adaptacji. W modelu berlińskim może to trwać do kilku miesięcy, ale u nas nie stawiamy żadnych konkretnych granic. Należy wziąć pod uwagę, że jeśli dziecko akurat przechodzi etap nasilonego lęku separacyjnego, to może to utrudnić postępy adaptacji i przedłuży się ona do momentu, gdy u dziecka obniży się wspomniany poziom lęku.

W trakcie całego procesu adaptacji pokazujemy mamie, tacie lub też babci, cioci, jak pracujemy. Rodzice/opiekunowie mają prawo przebywania na terenie placówki tak długo jak tego potrzebują. Obserwują, uczestniczą w zajęciach. Mogą być bardzo aktywni, ale mają też prawo do bycia z boku, przyglądania się, zadawania pytań, zgłaszania uwag i propozycji. Mogą też podsuwać nam pomysły jak z ich dzieckiem postępować, co lubi robić, jak zasypia, jakie ma przyzwyczajenia.

Nasza oferta jest więc skierowana do rodziców dzieci, którzy mają czas na wspólne przejście procesu adaptacji w sposób jak najbardziej łagodny i bezpieczny dla dziecka.